A na Mokolo miła niespodzianka- czekał na mnie mikołaj, najprawdziwszy, wręczyłam jemu worek z prezentami i wspólnie poszliśmy do dzieci. Spotkanie z mikołajem w każdym miejscu na świecie jest bo prostu bajeczne. Lęk dzieci, uśmiech na ich twarzach i łzy w wzruszenia w moich oczach, spotęgowane dumą, kiedy ujrzałam pięknie wystrojone klasy. Nauczyciele nie tylko wykorzystali pomysły na świąteczne ozdoby, które im zaprezentowałam, w każdej klasie jest najprawdziwsza choinka i piękny napis WELCOME TO YOU HAPPY NEW YEAR, którego nie zmierzam poprawiać, bo jest tak bardzo kameruński. Dzieci wciąż mają kłopoty z recytacją swoich wierszyków po angielsku, jednak nauczyciele spisali się na medal i udowodnili mi, że są bardzo samodzielni. Tak więc zgodnie z obietnicą po zajęciach wspólnie udaliśmy się na obiad. Potrawy były równie kameruńskie jak napis- małpa, wąż, fufu (maniok), jedzone oczywiście rękami, nauczyciele uparli się, że muszę jeść po kameruńsku. Po tak wspaniałym dniu mam nadzieję, ze uda mi się dziś przespać całą noc.
Metody, techniki, materiały dydaktyczne - jak uczyć przedszkolaki języka angielskiego
Projekt: Metody, techniki, materiały dydaktyczne - jak uczyć przedszkolaki języka angielskiego (Kamerun)
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Mikołajki w wersji Kameruńskiej
A na Mokolo miła niespodzianka- czekał na mnie mikołaj, najprawdziwszy, wręczyłam jemu worek z prezentami i wspólnie poszliśmy do dzieci. Spotkanie z mikołajem w każdym miejscu na świecie jest bo prostu bajeczne. Lęk dzieci, uśmiech na ich twarzach i łzy w wzruszenia w moich oczach, spotęgowane dumą, kiedy ujrzałam pięknie wystrojone klasy. Nauczyciele nie tylko wykorzystali pomysły na świąteczne ozdoby, które im zaprezentowałam, w każdej klasie jest najprawdziwsza choinka i piękny napis WELCOME TO YOU HAPPY NEW YEAR, którego nie zmierzam poprawiać, bo jest tak bardzo kameruński. Dzieci wciąż mają kłopoty z recytacją swoich wierszyków po angielsku, jednak nauczyciele spisali się na medal i udowodnili mi, że są bardzo samodzielni. Tak więc zgodnie z obietnicą po zajęciach wspólnie udaliśmy się na obiad. Potrawy były równie kameruńskie jak napis- małpa, wąż, fufu (maniok), jedzone oczywiście rękami, nauczyciele uparli się, że muszę jeść po kameruńsku. Po tak wspaniałym dniu mam nadzieję, ze uda mi się dziś przespać całą noc.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz